
Rick Riordan już dobrych kilka lat temu podbił światowy rynek. Mając kilkanaście lat, zaczytywałam się w serii o Percym Jacksonie i bogach olimpijskich, a z wiekiem moja miłość do powieści tego pisarza nie zmalała. Tym razem zabrałam się za Statek umarłych – trzeci tom historii o Magnusie Chasie i choć to Percy chyba już zawsze będzie zajmował wyższy stopień na podium ulubionych bohaterów, opowieść o nastolatku z Bostonu również mi się podoba. Ale od początku!




